Co z tym retinolem? Jak zacząć, żeby pokochał Twoją skórę, a nie ją podrażnił?
Retinol od kilku lat nie schodzi z kosmetycznego podium. Mówi się o nim przy zmarszczkach, przebarwieniach, niedoskonałościach, utracie jędrności i nierównym kolorycie. Można odnieść wrażenie, że wystarczy kupić kosmetyk z retinolem, nałożyć go wieczorem na twarz i… czekać na piękną skórę.
Jednak w rzeczywistość jest trochę bardziej skomplikowana.
Bo retinol rzeczywiście jest jednym z najlepiej poznanych składników stosowanych w pielęgnacji skóry, ale jego skuteczność zależy również od tego, jak go wprowadzimy, w jakim stężeniu, jak często będziemy stosować i przede wszystkim — w jakiej kondycji jest nasza skóra.
I właśnie dlatego na bazie moich wieloletnich doświadczeń uważam, że przy retinolu najważniejszy jest nie pośpiech, ale dobrze zaplanowany początek.
Retinol, retinal, retinoidy… czyli właściwie co mamy wybrać?
Zacznijmy od podstaw.
Retinoidy to cała grupa pochodnych witaminy A. Nie wszystkie działają w skórze dokładnie tak samo i nie wszystkie mają taką samą siłę działania.
Retinyl palmitate i inne estry retinolu należą do łagodniejszych form. Są często stosowane w kosmetykach przeznaczonych dla osób, które dopiero zaczynają swoją przygodę z witaminą A albo mają skórę bardziej wrażliwą.
Retinol to forma dobrze znana w kosmetyce i bardzo często stosowana w pielęgnacji domowej. W skórze musi zostać przekształcony do aktywnej postaci witaminy A. Dzięki temu działa stopniowo, ale przy odpowiednim stosowaniu może przynieść bardzo dobre efekty.
Retinal, czyli retinaldehyd, znajduje się o jeden krok bliżej aktywnej formy witaminy A. Z tego powodu często wybierają go osoby, które chcą mocniejszego działania, ale nadal pozostają w obszarze kosmetycznej pielęgnacji domowej.
Istnieją również silniejsze retinoidy dostępne w preparatach leczniczych, których stosowanie powinno odbywać się zgodnie z zaleceniami lekarza.
I tutaj muszę Ci powieddzieć jedną bardzo ważną rzecz: więcej nie zawsze oznacza lepiej.
Dobór odpowiedniej formy i stężenia powinien zależeć od potrzeb skóry, jej wrażliwości, dotychczasowej pielęgnacji i tego, z czym właściwie chcemy pracować, a jeśli nie wiesz czy dobrze wybierasz, poproś o to kosmetologa.
A czego możemy oczekiwać od retinolu?
Lista jego możliwości jest długa, ale warto podejść do niej realistycznie.
Regularne stosowanie retinoidów może wspierać:
- wygładzenie drobnych zmarszczek,
- poprawę struktury i gładkości skóry,
- bardziej równomierny koloryt,
- redukcję widoczności przebarwień,
- poprawę wyglądu skóry z tendencją do niedoskonałości,
- stymulację procesów związanych z odnową skóry,
- poprawę jej jędrności i ogólnego wyglądu.
To właśnie dlatego retinoidy są tak często wykorzystywane w pielęgnacji ukierunkowanej na zdrowe starzenie się skóry.
Ale jest pewien haczyk.
Skóra nie potrzebuje jak największej dawki retinolu. Potrzebuje dobrze dobranej dawki i czasu, żeby się do niej przyzwyczaić.
Jak zacząć przygodę z retinolem?
To chyba najważniejsza część całej historii.
Jeżeli nigdy wcześniej nie stosowałaś retinolu, nie zaczynaj od codziennego stosowania mocnego preparatu. To trochę tak, jakby po latach bez treningu wejść na siłownię i pierwszego dnia zrobić cały trening zawodowego sportowca.
Skóra może odpowiedzieć zaczerwienieniem, pieczeniem, przesuszeniem, łuszczeniem i uczuciem dyskomfortu, a Ty po chwili możesz się zrazić do jego stosowania.
Dlatego warto zastosować prostą zasadę: powoli i konsekwentnie.
Krok pierwszy – oceń swoją skórę
Zanim sięgniesz po retinol, przyjrzyj się jej kondycji.
Jeżeli skóra jest mocno przesuszona, podrażniona, zaczerwieniona albo jej bariera hydrolipidowa jest osłabiona, najpierw warto ją wyciszyć i odbudować.
Retinol nie powinien być lekarstwem na wszystko.
Krok drugi – zacznij od małej częstotliwości
Na początku wystarczy stosować preparat z retinoidem 1–2 razy w tygodniu.
Obserwuj skórę. Jeżeli dobrze toleruje pielęgnację, po kilku tygodniach można stopniowo zwiększać częstotliwość.
Nie ma potrzeby przyspieszać.
Krok trzeci – niewielka ilość
W przypadku produktów z retinoidami więcej produktu nie oznacza lepszego efektu.
Najczęściej wystarczy niewielka ilość, około ziarna grochu na całą twarz. Omijamy bezpośrednią okolicę oczu, skrzydełka nosa i kąciki ust, jeśli są szczególnie wrażliwe.
Krok czwarty – zadbaj o barierę skóry
Retinoid powinien mieć wokół siebie dobrą pielęgnację wspierającą.
Delikatne oczyszczanie, nawilżanie i składniki wspierające barierę skóry są równie ważne jak sam składnik aktywny.
Jeżeli skóra zaczyna być przesuszona, nie traktuj tego jako dowodu, że kosmetyk „działa mocniej”. To sygnał, że być może trzeba zwolnić.
Krok piąty – SPF każdego dnia
To absolutna podstawa.
Jeżeli stosujesz retinoidy, codzienna ochrona przeciwsłoneczna powinna być stałym elementem pielęgnacji. I nie tylko latem.
Retinoidy nie zwalniają nas z ochrony przed promieniowaniem UV. Wręcz przeciwnie — świadoma pielęgnacja z retinoidami powinna iść w parze z konsekwentnym stosowaniem SPF.
Czy można łączyć retinol z innymi składnikami?
Można, ale tutaj również warto zachować rozsądek.
Na początku nie dokładałabym jednocześnie kilku mocnych składników aktywnych. Szczególnie ostrożnie podchodź do łączenia retinoidu z intensywnymi kwasami czy innymi składnikami, które mogą zwiększać podrażnienie.
Pielęgnacja nie jest konkursem na liczbę aktywnych składników w jednej rutynie.
Czasami najlepszą rzeczą, jaką możemy zrobić dla skóry, jest… zostawić jej trochę spokoju.
A co z profesjonalnym zabiegiem SkinRetin Xpert w Hevelia?
I tutaj dochodzimy do bardzo ciekawego elementu całej retinolowej układanki.
SkinRetin Xpert to profesjonalny zabieg Mesoestetic, który możemy wykorzystać zarówno jako element przygotowania skóry do świadomej pielęgnacji retinoidami, jak i jako jej profesjonalne uzupełnienie.
Procedura łączy działanie retinolu z zaawansowanymi składnikami wspierającymi kondycję skóry, między innymi egzosomami pochodzącymi z Centella asiatica oraz ceramidami.
Dlaczego ma to znaczenie?
Bo w profesjonalnej pielęgnacji nie chodzi wyłącznie o to, żeby dostarczyć skórze mocny składnik aktywny. Ważne jest również zadbanie o jej komfort, regenerację i odpowiednie przygotowanie.
SkinRetin Xpert może być częścią indywidualnie zaplanowanej terapii, szczególnie gdy zależy nam na poprawie jakości skóry, jej tekstury, kolorytu i oznak starzenia. Może również stanowić ciekawą kontynuację pielęgnacji domowej, kiedy skóra jest już przyzwyczajona do retinoidów i potrzebuje bardziej intensywnego, profesjonalnego działania.
Ale tutaj znów najważniejsza jest jedna rzecz: zabieg dobieramy do skóry, a nie skórę do zabiegu.
Podczas konsultacji oceniamy jej aktualną kondycję i potrzeby, a dopiero później decydujemy, czy SkinRetin Xpert jest w danym momencie właściwym rozwiązaniem. A jako kontynuację zabiegu do domu polecam krem skinretin 0,3% z czystym retinolem i bakuchiolem oraz kompleksem postbiotycznym, który będzie dodatkowo wzmacniał mikrobiom skóry.
Jakich efektów możemy się spodziewać?
Przy prawidłowo prowadzonej terapii retinoidami oraz odpowiednio dobranych zabiegach profesjonalnych możemy pracować nad:
gładszą strukturą skóry – skóra może stać się bardziej jednolita i przyjemniejsza w dotyku,
bardziej równomiernym kolorytem – retinoidy są często wykorzystywane w terapiach ukierunkowanych na przebarwienia i nierówny koloryt,
redukcją widoczności drobnych zmarszczek – poprzez wpływ na procesy odnowy skóry i jej strukturę,
poprawą jędrności i jakości skóry – szczególnie gdy retinoidy są elementem długofalowego planu pielęgnacyjnego,
świeższym, bardziej promiennym wyglądem – bo zdrowa, regularnie odnawiająca się skóra po prostu wygląda inaczej.
I właśnie słowo „długofalowo” jest tutaj bardzo ważne.
Retinol nie działa od poniedziałku do piątku
Czasami mam wrażenie, że w świecie kosmetycznym chcemy wszystko zrobić natychmiast.
Nowy kosmetyk. Nowy zabieg. Nowa technologia. Efekt najlepiej jutro rano.
Tymczasem skóra ma swój rytm.
Dlatego moje ulubione zdanie w kontekście retinolu brzmi: Przygoda z retinolem to maraton, nie sprint.
Nie chodzi o to, żeby jak najszybciej dojść do najwyższego stężenia. Chodzi o to, żeby znaleźć taki sposób stosowania, który skóra będzie dobrze tolerowała i który będziemy w stanie utrzymać przez dłuższy czas.
Bo właśnie regularność jest tutaj naszym największym sprzymierzeńcem.
I jeszcze jedna rzecz – nie każda skóra potrzebuje tego samego
To chyba najważniejsza lekcja, jaką daje mi codzienna praca z klientkami.
Dwie kobiety mogą mieć podobny wiek, podobne zmarszczki i podobny problem z kolorytem, a mimo to ich pielęgnacja może wyglądać zupełnie inaczej.
Jedna będzie świetnie tolerowała retinal. Druga lepiej zacznie od łagodniejszej formy retinoidu. U jednej wprowadzimy go dwa razy w tygodniu, u innej częściej. Jedna będzie potrzebowała najpierw odbudowy bariery, zanim w ogóle rozpoczniemy terapię.
Dlatego zamiast pytać wyłącznie: „Jaki retinol mam kupić?”, warto zacząć od pytania:
„Czego w tej chwili potrzebuje moja skóra?”
I właśnie od tego zaczyna się świadoma pielęgnacja.
Retinol może być naprawdę świetnym sprzymierzeńcem w dbaniu o dobrą kondycję skóry i jej zdrowe starzenie się. Ale nie musi być wyścigiem ani kolejnym trendującym kosmetycznym obowiązkiem.
Dobrze dobrany, wprowadzony stopniowo i połączony z odpowiednim nawilżaniem oraz ochroną SPF może stać się jednym z najważniejszych elementów pielęgnacji na lata.
A jeśli nie wiesz, od czego zacząć — zacznij od diagnozy skóry.